wersja polska wersja angielska

Bębnowe hamulce mechaniczne w ruskich sprzętach...

To, że hamulce w sowietach są słabe słyszałem od samego początku. Jednak dopiero kiedy miałem okazję jeździć Niebieskim pojąłem jak bardzo prawdziwe były to słowa :). Kiedy pewnego razu miałem przyjemność jechać w długiej kolumnie z Motofanatykami ze Szczecina na małe kółko „wokół komina”. Dla bezpieczeństwa trzymałem się z tyłu i po zewnętrznej. Z masą moją i motocykla na bębnowych hamulkach nie było szans na skuteczne awaryjne hamowanie, dlatego przez całą trasę wypatrywałem miejsca na awaryjne lądowanie w rowie jako alternatywę :). Jeśli dobrze pamiętam to książkowa droga hamowania Tego typu motocykli z prędkości 80km/h wynosi blisko 50m, więc było to uzasadnione :).

Hamulce Czerwonego działały całkiem sprawnie. Testowałem go przy niskich prędkościach i pamiętam, że zatrzymywał się mniej więcej w oczekiwanych miejscach. Wiadomo jednak, że przy remoncie nie można zaniedbać hamulców. Przednie okładziny kwalifikowały się do wymiany, tylne grubością jeszcze nie, ale były zalane olejem – jak mi się wydaje – nieszczelny naleśnik puszczał olej z przekładni.

Szczęki - tył Szczęki - tył Szczęki hamulcowe Szczęki hamulcowe Szczęki hamulcowe Szczęki hamulcowe Szczęki hamulcowe Szczęki hamulcowe Szczęki hamulcowe Szczęki hamulcowe Szczęki hamulcowe

Kupiłem na próbę jeden komplet okładzin na Alledrogo – tak dla testu – żeby pomacać i zobaczyć co one za jedne. Oczywiście były lipne. Hamować to pewnie i hamują, ale ich żywotność stoi pod znakiem zapytania. Zdecydowałem się szukać dalej...

Zdaje się, że muszę zrobić im fotki, bo nie mogę znaleźć ich w archiwum. Wrzucę i dam znać.

Postanowiłem zlecić komuś dobranie okładziny i oklejenie szczęk. Problem w tym, że takie szczęki jak moje to drobna sprawa - jednostkowa rzeźba, która nie opłaca się firmom zajmującym się tym zagadniemiem na skalę przemysłową. Okazało się, że jest kednak ktoś, kto może mi pomóc. Dostałem namiar na firmę na Kolyasce - po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie "Kto pyta nie błądzi". Firma Makland z okolic Brześcia Kujawskiego zrobiła to szybko, tanio i solidnie. Trochę przesadziłem jednak z grubością :/ Dokładnie o ten milimetr, który zażyczyłem sobie więcej do standardowej grubości jaką Makland nakleja na szczęki motocyklowe. Ich okładziny wyglądają całkiem nieźle. Wstępnie dotarte do bębnów zapowiadają się jako dobra alternatywa do paździerzy sprzedawanych na aukcjach jako "oryginały" czy "wojskowe zapasy".

R.
| Strona główna | Motocykle | Kontakt    
| Blog motocyklowy | Dniepr MT 12 | Newsletter      
| Turystyka | Dniepr MT 11 | Linki      
| Trasy motocyklowe | Honda ST 1100