Aluminiowy element rolgazu.Bagnet silnik
Blok silnika
Błotnik przedni
Błotnik tylny
Cewka
Dekiel aparatu zapłonowego
Dolot powietrza
Dźwignia przyspieszacza zapłonu
Dźwignia wstecznego biegu
Gondola
Gaźniki K-302
Głowice
Kierownica
Klakson
Klamki hamulca
Klamki sprzęgła
Kranik paliwa KP-15A
Lampa przednia
Mocowania zaprzęgu
Obudowa filtra powietrza - komin.
Osłony na nogi
Osłony krzyżaków
Oś przednia
Piasta koła (1) - zapas.
Piasta koła (2) - wózek.
Piasta koła (3) - przód.
Podnóżki kierowcy
Pokrywki regulacji zaworów
Pokrywka stacyjki
Prądnica G-414
Przednie zawieszenie
Przekładnia główna
Rama motocykla
Rama wózka bocznego
Reduktor wózka
Skrzynia biegów
Szczękotrzymacz
Ściągacz kosza sprzęgłowego - DIY :)
Ściągacz podpory wału/ kosza sprzęgłowego
Tłoki i cylindry
Wahacz tylnego koła
Wspornik siedziska tylnego.
Wspornik błotnika tylnego
Wspornik koła zapasowego
Wał główny
Wałek rozrządu
Zbiornik paliwa
Filtr powietrza
czyli komin...
Śliczny - nawet gdy brudny - komin z filtrem powietrza. Jest to jeden z ładniejszych elementów ruskich silników. Mój komin miał w środku jakieś blond włosy namaziane tłuszczem :) Bardzo żałuję, ale nie mam zdjęcia tego co znalazłem w środku. Może jak dobrze poszukam to jeszcze to znajdę :) W środku resztki jakiejś glutoplazmy... Tutaj już zdjęty, przygotowywany i czyszczony. Stary kapelusz. Poogryzany ebonit :) Tutaj po piaskowaniu. Nie mam niestety zdjęć komina w podkładzie... Gotowy i pomalowany czarną matową farbą. Bardzo ładnie wyszedł :) Plan "A" zakładał chromowanie. Odstąpiłem od tego pomysłu przez ilość brzydkich spawów i zgrzewów, których nie mogłem wyprowadzić. Problemy konstrukcyjne. Jeśli zeszlifuję spawy to komin się rozleci :/ Jakby to powiedziała Higienistka: "Dupa, dupa, sraka, dupa" :D. I został czarny mat...Przez Internet kupiłem także nowy kapelusz na komin :) Metalowy! Po co? No jak "po co?" :) Zdjęcia robione telefonem. Może nie najpiękniejsze, ale są.
I w końcu trafiłem w ten zakątek swojej strony :) Znalazłem lepsze zdjęcia: Nity zamieniłem na śrubki z nakrętkami kołpakowymi. Zaznaczę tylko, że robiłem zdjęcia w mroźny dzień i co przetarłem chrom to zaraz znowu zachodził mgłą. R.
