wersja polska wersja angielska





Blog:
10-08-2007r
Jak się do tego zabrać?
Jeśli ktoś spodziewa się odpowiedzi na to pytanie... to go rozczaruję, bo sam nie wiem od czego należy zacząć :) Wszystko, co zostanie tu opisane to moja radosna twórczość i pomysły (ewentualnie podpowiedziane przez osoby bardziej doświadczone:)) W każdym razie większości z tych zabiegów nigdy nie wykonywałem, a niewielu byłem świadkiem :) Jest to mało istotne, bo jak mawia tata: "Jak się chce, to się potrafi", co często powtarzam zagrzewając się do walki z moim ruskim żelastwem :) W każdej publikacji, jaką udało mi się znaleźć w internecie temat remontu "ruska" rozpoczynał się od: "Kupiłeś? Rozbierz do najmniejszej śrubki - sprawdź wszystko i złóż jeszcze raz... Jak napisali - tak zrobiłem :) Jak widać na zdjęciach, prace trwały dzień i noc :) Kolega z pochodnią to Michał (siem!), który jako absolwent Politechniki Szczecińskiej i pasjonat motoryzacji był mi bardzo pomocny w pierwszym starciu z "ruskiem", zresztą nie tylko on... :) Drugi Michał :) kierowca bombowca :) i specmajster od silników czterosuwowych (na koncie min. swap silnika Fiata Uno 1.1 Fire do Fiata 126p). Dzięki ich wsparciu nie zepsułem motocycka :) i miałem parę, by pracować nad nim dłużej i intensyniej :) Poza Michałami wsparcia udzielił mi kolega Zdzisław - nieoceniony fachowiec w dziedzinie metalurgii i wirtuoz spawalnictwa :) Przyobiecał mi pomoc w renowacji zdezelowanej gondoli mojego wózka - trzymam go za słowo ;). Pierwsze tygodnie upłynęły mi pod znakiem zakupów porządnych narzędzi... Pierwszy hint: Lepiej wydać więcej na dobre narzędzia, niż wydać dwa razy więcej na zniszczone odkręcaniem osranymi narzędziami elementy motocycka...

R.

10-07-2007r
Krótkie info o tym skąd, po co i dlaczego...
Strona nazywa się "Mój Dniepr, czyli: coś bym zrobił", bo właściwie tak się zaczęło. Nudziło mi się i szukałem sobie zajęcia, ale nie na chwilę tylko czegoś w rodzaju hobby, które relaksowałoby mnie i pozwalało odpocząć od dość intensywnej pracy zawodowej. Uwielbiam jazdę samochodem, więc wybór padł na fajną furę do remontu... Szybko okazało się, że wszelkie pojazdy, które mnie interesują w Polsce są bardzo drogie, a za "Wielką Wodą" rzadko dostępne. Z czterech kółek zdecydowałem się pozostać przy dwóch. W związku z tym, że pochodzę ze Szczecina, logiczny był zakup Junaka :) Koniecznie M10 :) Takiego, jak miał brat :) Ale Junak - mimo, że Polski Harley - nie robił na mnie wrażenia... 350ccm... Niewiele... Mało oryginalny jak na Zachodniopomorskie... Kiedyś "za małolata" widziłem coś ruskiego - teraz to wiem, bo wiem co to boxer :) - zrobiło to na mnie duże wrażenie. Głośne, ogromne, z koszem... Miodzio... W sam raz dla mnie... ;) Problem tkwił w tym, że właśnie w Zachodniopomorskiem trudno o taką maszynę... I to było to! Wyzwanie :) Znalazłem odpowiedni sprzęt na popularnym serwisie aukcyjnym i po pracy pożyczyłem od brata Forda Transita (Yo Bro!), po czym ruszyłem po swojego ruska :) Jechałem na zmianę z kumplem Qbą (Yo!), który jako jedyny nie zadawał zbędych pytań ("A po co?" "A na co?" "A dokąd?" "A pewien jesteś?" "A co z nim zrobisz?" "A gdzie schowasz?") ruszyliśmy w chorą podróż do Rzeszowa :), gdzie dotarliśmy o 4 rano :) Strugając specjalistę zakupiłem od sprzedawcy - Bartka - Dniepra MT12 z koszem i na chodzie :). Wracając z motocyckiem na pace zastanawiałem się po co mi ten grat... Przecież mój słomiany zapał wystarczy na miesiąc... Dwa... Ale było już za późno... Kiedy dotarliśmy do Szczecina, zdjęliśmy ruska z paki. Mogłem go w końcu własnonożnie odpalić... Nie wiem jak to opisać... :) Trzeba poczuć pod jajami ten warkot i wstrząsy, żeby zrozumieć co trzyma motocyklistę na motorze :) Wtedy zrozumiałem, że to było to, czego szukałem... Mało istotne było to, ile za niego zapłaciłem... Każdy "nowy" musi zapłacić frycowe, żeby móc zapoznać się z tematem... Czy to było 1000 czy 3000... Olać, rusek był już na pace i miałem to w nosie :) Mój rusek :) Brudny, obrdzewiały, zalany olejem, śmierdzący, stary, nikompletny... Ale mój :) Tak się zaczęło....

R.
| Strona główna | Motocykle | Kontakt    
| Blog motocyklowy | Dniepr MT 12 | Newsletter      
| Turystyka | Dniepr MT 11 | Linki      
| Trasy motocyklowe | Honda ST 1100