wersja polska wersja angielska





Blog:
21-03-2010r
Kilka fotek więcej
Zdjęcia tylnego koła w komplecie i więcej zdjęć obudowy dyfra. Ten element był szkiełkowany, a następnie wybłyszczany. Pojawiła się nowa firma w Szczecinie, która zajmuje się piaskowaniem i szkiełkowaniem. Firma nazywa się Korund. Adres na stronkę to www.piaskowanie.szczecin.pl, stronka wciąż w rozbudowie, ale zdjęcia można pooglądać. Ja jestem bardzo zadowolony z jakości roboty. Postaram się napisać coś na temat samej technologii szkiełkowania i piaskowania stosowanej w tej firmie. Może uda się wrzucić jekieś fotki?
Na dziś wystarczy. Następny kontakt prawdopodobnie w przyszły weekend, bo tydzień zapowiada się bardzo pracowicie...
R.

16-03-2010r
Pourodzinowo
Dziś mamy dwie nowości. Osłony krzyżaków oraz zaczęty temat przekładni głównej. Przekładnię wrzuciłem do kosmetyki, bo na razie opisuję etap polerowania obudowy, będę musiał podzielić ten wątek na kosmetykę i mechanikę, ale póki co niech to będzie w qpie. Tak jak piszę o przekładni - mam wrażenie, że to będzie element najtrudniejszy do ogarnięcia. Mnogość wszystkiego zawartego w aluminiowej obudowie trochę mnie przeraża :) Zostało kilka elementów, by ją poskładać na dobre i zaleć olejem. Może uda się w przyszłym tygodniu. Osłony krzyżaków właściwie powinny być razem w wątku o przekładni. Z racji tego, że lubię wstawiać niusy, gdzie mogę pokazać duży kontrast przed i po pracy nad danym elementem - zrobiłem z tego dodatkowy wątek.
Już niedługo Berlińskie Dni Motocyklowe :) oznacza to nową galerię :) przegląd nowości, no i to co najprzyjemniejsze - będzie można poprzymierzać się do nowych motocykli :) Może tym razem Honda wystawi jakieś stoisko? A gdyby tak postawili jeszcze nową VFR? Mmmm... :)
R.

9-03-2010r
Zerkam, zerkam ;)
Ano zerkam :) Staram się przygotowywać materiał z zaległości i robić rzeczy aktualne. Od ostatniegu wpisu przybyło kilka anglojęzycznych podstron w części opisowej remontu. Dziś zdecydowałem się na wpis ze względów szczególnych :) Transport gondoli do Piotrka, który ją piaskował :)
Tak sobie przeglądam ostatnio aukcje i z przerażeniem stwierdzam, że niedługo posiadanie i utrzymanie rusa będzie luksusem... Ceny części od dwóch lat rosną i jakoś nie widać końca. Owszem zdarzają się sprzedawcy, którzy przełamują wysokie ceny, ale rzadko i na krótko. Ja wiem, że każdy chce zarobić :) Sprzedawców co raz więcej, ale jakoś ze sobą nie konkurują :)
Dobra nie smucę, działam.
R.

3-03-2010r
Re: Czy chrom dobrze leży?
Dziś bez zdjęć. Dostałem maila od Leona z zapytaniem czy jestem zadowolony z jakości powłok galwanicznych z nowego zakładu. Miałem ten temat poruszyć wczoraj, ale nie znalazłem czasu. Dziś załączam komentarz i odpowiadam na pytanie.
Może na początek zacznę od tego dlaczego postanowiłem zmienić dotychczasowy zakład galwaniczny... Moje wątpliwości budziło to jak jest przygotowywany materiał do chromowania. Chromowane elementy potrafiły rdzewieć po leżakowaniu w domu. Zdażały mi się także reklamacje z powodu widocznych pod chromem rys na materiale świadczące o przygotowaniu na odpiernicz. Skoro jest powiedziane, że w cenę chromowania wliczone jest przygotowanie, to niech to będzie przynamniej dobrze zrobione. Muszę jednak przyznać, że tam gdzie chrom się trzymał był całkiem ładny. Kolega polecił mi nową chromownię z informacją, że robią bardzo dobrą robotę. Postanowiłem przetestować. No i... Właściwie... To do końca przekonany nie jestem. Odbiór materiału mnie lekko zszokował, bo musiałem wybierać swoje graty spośród innych leżących w skrzynkach... Gdybym nie zrobił wcześniej zdjęć to nie wiedziałbym czy odebrałem wszystko co moje. Majster miał co prawda zapisane, ale nie wszystko (kładę to na karb tego, że materiał przywiozłem po fajrancie i pewnie zapisywał na drugi dzień). Do teraz zastanawiam się czy małe nakrętki były trzy czy cztery... Przed oddaniem materiału do chromowania ustaliłem cenę na 300pln za całość. Odbierając materiał dowiedziałem się, że mam zapłacić 450pln. Nie wiem czy był to test mojej pamięci, czy... Czy co... W każdym razie zapłaciłem 300pln. Materiał był zrobiony poprawnie, na płaskich powierzchniach były widoczne rysy pod chromem, nie na wszystkich, ale na jednym znalazłem. Zobaczymy jak będzie się trzymał na gratach. Na plus dla drugiego warsztatu liczę przepolerowanie elementów cynkowanych - wyglądają prawie jak pochromowane. Przygoda z drugim - polecanym - zakładem. Skłania mnie do refleksji czy to był aby dobry pomysł. Myślę o tym w kategoriach doświadczenia i sprawdzeniu dostępnych alternatyw. Dla nich to kawał żelastwa, który ma błyszczeć - dla mnie ten kawał żelastwa to część mojego dzieła, od tego jak wykonują swoją pracę zależy efekt kilku lat dłubaniny i systematycznego opróźniania portfela. Tu jest chyba pies pogrzebany. Kwetia podejścia do zlecenia. Czy wrócę do poprzedniego zakładu? No nie wiem. Możliwe. Przynajmniej kwestie finansowe były jasne. Jeśli chodzi o koszta... Pierwszy zakład za chromowanie ruskiej felgi życzył sobie od 100 do 120pln, drugi zaczął od ceny 180pln za sztukę. Dopiero jak powiedziałem, że przy takich cenach to nie mamy o czym rozmawiać - ceny spadły. W pierwszym ustalało się cenę od elementu, zależała ona od jego wielkości i kształtu. W drugim... Na oko. Ma to swoje plusy, aczkolwiek trzeba dobrze zapamiętać ustaloną na początku cenę. ;)
Muszę sprawdzić jak dużo chromowania mi zostało i jakie są to elementy. Dowiem się także, czy pierwszy zakład cynkuje (niby powinien, ale głowy nie dam). Zobaczę ile będzie rzeczy do cynkowania i podejmę ostateczną decyzję.
R.

2-03-2010r
Chromy, cynki, patyny :)
Przedarłem się przez zdjęcia... Z nowości: osłony na nogi, dźwigienka wstecznego biegu zostaje seryjna, mocowania wózka bocznego wyszły całkiem nieźle... Odebrałem w zeszłym tygodniu pakiet drobiazgów z chromowania. No, może nie do końca drobiazgów, bo były też dwie felgi. W każdym razie nie mam na tyle czasu, żeby siedzieć i przygotowywać tak obszerne apdejty. Miały być jeszcze dzisiaj prądnica, dwie felgi, jedno koło, tylna przekładnia, drobiazgi do kosza, blok silnika i kilka innych pierdoł, ale jak zaczynałem obrabiać fotki to była 22, teraz jest 4:42... Dodaję to co udało się ubrać w kod i treść. Najwięcej czasu zajmuje przekopywanie archiwum :) W końcu nie robię tego od wczoraj ;) Katalog ze zdjęciami liczy (sprawdziłem przed chwilą) 3829 zdjęć (i kilka filmów). No nie ważne...
Już prawie jest z górki. Niewiele brakuje żeby robota mogła odbywać się w białych rękawiczkach :) Jak podniosą się temperatury zrobię rewolucję w warsztacie i postawię ruska na kołach po środku warsztatu (no... prawie, bo moja "japońska babcia" też musi się swobodnie mieścić), a wszystkie części rozłożę sobie na widoku i będę przykręcał i montował :) Będzie to niemal jak składanie zestawu Lego, tylko w troszkę innej skali.
R.

25-01-2010r
Postanowienia noworoczne...
W końcu udało się znaleźć chwilę na dodanie kilku fotek. Dosłownie kilku. Dzisiejszą nowością jest rama wózka bocznego, została ona ślicznie pomalowana lakierem proszkowym. Czekam teraz na dużą paczkę gratów z chromowania. Zmieniłem wykonawcę i niestety muszę trochę dłużej czekać, ale to mi akurat specjalnie nie wadzi. Wkurwia mnie za to panująca od świąt temperatura.
R.

| Strona główna | Motocykle | Kontakt    
| Blog motocyklowy | Dniepr MT 12 | Newsletter      
| Turystyka | Dniepr MT 11 | Linki      
| Trasy motocyklowe | Honda ST 1100