
Płonące Party, Debrzno 2010.
Długo wyczekiwany przeze mnie zlot odbył się bez mojego udziału. Zawirowania i niepewna przyszłość mojego stanowiska w pracy zmusiły mnie do pozostania w Szczecinie. Jak się później okazało - zupełnie kurwa niepotrzebnie.
Zlot za to wizytował mój Brat, dzięki któremu mam kilka zdjęć i słów relacji.
R.



